— mój powrót do sztuki
Mówią, że „ciągnie wilka do lasu”. Dla mnie to nie była jedna chwila — to cichy, stały impuls, który przez lata podpowiadał mi, dokąd naprawdę chcę wrócić.
Po liceum wybrałam sport. Zamiast szkolnych sztalug były sale treningowe, zamiast wieczorów z farbami — studia na AWF i zawody sportowe. Moja nauczycielka plastyki zawsze powtarzała, że powinnam pójść na ASP, ale w tamtym momencie życie miało inne plany. W czasie studiów szukałam swojej drogi, a przez zaproszenie mnie do sportowego programu telewizyjnego trafiłam do szkoły charakteryzacji. Tam, stojąc ponownie przed sztalugą, poczułam coś znajomego i nie do podrobienia: miłość do koloru, faktury, do poczucia tworzenia piękna.
To nie był powrót natychmiastowy i spektakularny. To była seria małych decyzji: wieczór z farbami, warsztaty malarstwa, eksperymenty w pracowni, zamówienia na niewielkie prace. Z czasem zaczęłam pokazywać swoje obrazy ludziom, którzy obserwowali mnie od lat — i ich słowa:
„Pokaż to światu”, „To ma w sobie coś wyjątkowego” — okazały się potrzebnym oddechem odwagi.
Dziś tworzę obrazy abstrakcyjne, które nie są tylko elementem wystroju. To ręcznie malowane, unikatowe obiekty — dzieła z fakturą, głębią i historią. Wierzę, że oryginalna praca artysty wnosi do wnętrza coś, czego nie da się skopiować: obecność ludzkiego gestu, niewidoczne ślady decyzji i emocji, które zmieniają sposób, w jaki czujemy przestrzeń.
Dla kogo tworzę?
Moje prace powstają z myślą o ludziach, którzy rozumieją wartość autentyczności. O tych, którzy:
- cenią abstrakcję jako język emocji, a nie jedynie dekorację,
- chcą, by ich wnętrza miały duszę i charakter, a nie były kolekcją gotowych trendów,
- wiedzą, że oryginał (nie wydruk) wnosi do domu indywidualne doświadczenie estetyczne,
- są gotowi inwestować w młodych twórców, wierząc, że prawdziwa sztuka to także inwestycja w kulturę i unikat.
Jeśli cenisz sztukę autentyczną i wybieraną wewnętrzną oceną, zapraszam do galerii moich prac oraz kontaktu przez formularz kontaktowy